Taki zestaw trofeistyczny oraz instrument zajmujący i ręce i nogi zgromadzono w zagrodzie kamiennej Muzeum Etnograficznego w Ochli już kilka miesięcy temu. Pomysł urodził się dokładnie rok temu. I był to strzał w dziesiątkę. Zabrakło środków w PROW-oskim worku na budowę muzeum przyrodniczo- łowieckiego więc zaplanowano i urządzono rzeczony gabinet myśliwego . W przygotowaniu jest gabinet Włodzimierza Korsaka Pierwszego Łowczego Rzeczpospolitej-LUBUSZANINA, który piękny i dojrzały wiek dożywał w Gorzowie Wielkopolskim. Jak dobry ptak zawinął znad Wisły i Niemna do Azji na polowanie, potem zostawił piętno w lasach wileńskich, borom gorzowskim  też oddał kawał  ciekawego życia, tworzył, pisał ciekawie i mimo szlachetnego urodzenia był normalnym....swojskim chłopem. Warto zajrzeć do jego myśliwskich beedekerów, pięknych reportaży z Turkmenii, Kazachstanu, podnóża Araratu, pogranicza Chin i Rosji gdzie z polską fantazją bawił się, podchodząc jelenie,dziki i tygrysy. Dlatego zasłużył na wspomniany gabinet i pamiątkową tablicę, którą funduje cała rodzina juniora Andrzeja Skibińskiego. W kamiennej oborze z Chotkowa dojrzewa też sala metodyczna myślistwa do prowadzenia lekcji przyrody i biologii a także do zajęć dla nowo wstępujących do PZŁ. Dotacja z Funduszu Ochrony Środowiska może ziścić te marzenia, przyspieszyć i pomóc w realizacji ciekawych koncepcji Komisji Kultury i Tradycji Okręgowej Rady Łowieckiej w Zielonej Górze.

Pomysłu muzeum przyrodniczego nie odpuszczamy gdyż namiastkę jego już mamy i zapraszamy bywalców skansenu do oglądania a myśliwych do wspierania i pomocy w jego realizacji. Jeśli zaangażowanie będzie na poziomie Leszka Szewczyka z Nowej Soli największego zbieracza i miłośnika białych kruków-bibliofila lub Tadeusza Hajdukiewicza z małżonką i wielu wielu innych naszych przyjaciół i ofiarodawców jestem spokojny o to, że przyrodnicza tematyka a w niej zawodowe wystawiennictwo łowiectwa i przyrody znajdzie swój finał w Ochli. Dlatego już dzisiaj zapraszamy do zagrody kamiennej zainteresowanych łowiectwem, przyrodą i faktografią znakomitych Lubuszan  XX wieku. Warto tu bywać i ...życzliwie kibicować ludziom o fantastycznych pomysłach jakich w lubuskiem nie brakuje.Trzymajmy kciuki..... to pomaga bo …. musi się udać. Popierając pomysł Braci Łowieckiej jestem za tym aby obok Świętego Huberta patronem myśliwych został Włodzimierz Korsak. W pełni na to zasługuje, sprzeciwu nie dopuszczam do myśli. Darz Bór !

 JFJ